Międzynarodowe wesele w Parku Oliwskim

Czasami jedno wesele to za mało… kiedy Twoim domem jest cały świat, a serce po trochu zostawiasz na różnych szerokościach geograficznych, tam gdzie Twoi przyjaciele, to jedno wesele nie wystarczy, by podzielić się radością z bliskimi i przyjaciółmi.

Zapewne każdy znajdzie swoje rozwiązanie tej sytuacji… Oni postanowili jednak zrobić wesele na każdym kontynencie gdzie, tam zostawili kawałek siebie.

Przyjęcie weselne w Restauracji w Pałacu Opatów

Po intymnych zaślubinach na Seszelach, kolejnym przystankiem była Europa, a konkretnie Gdańsk, skąd pochodzi panna młoda i jej rodzina. Ja  miałam zaszczyt i radość być tego dnia z nimi w pięknej Restauracji Opatów w Parku Oliwskim. O piękną oprawę tego przyjęcia zadbała jedna z najlepszych konsultantek ślubnych Valentina z Wedding Alchemy dbając by wszystko było skąpane w piwoniach.

Restauracja leży w samym sercu Parku Oliwskiego, który tuż po zmroku jest zamknięty i wtedy macie ten teren tylko dla siebie. Nie omieszkaliśmy wykorzystać takiej okazji i udać się na krótką sesję, by skorzystać z opustoszałych już o tej porze alejek, które za dnia wypełnione są spacerowiczami.

Nigdy nie przepadałam za sesjami w Parku Oliwskim, może dlatego, że to taki oczywisty kierunek wszystkich fotografów. Ale opustoszały i zroszony letnim deszczem  park odkrył przede mną swój melancholijny czar i urok.

Potem już była zabawa w rytm nowoczesnych beatów, lały się drinki, śmiech odbijał się echem od starych drzew ,królowała miłość. Po północy zostawiłam ich samych, z ich radością i szczęściem, zabierając kawałek tych uczuć dla siebie i delektując się nieśpiesznym spacerem starymi alejami.