Plener na wydmach

Lubię wiatr, ten spontaniczny ruch powietrza, ten zamęt który wprowadza.Wiatr to figlarz,  przegania spłoszone obłoki, czochra gałęzie drzew, sypnie piaskiem i już go nie ma…

Na sesji ślubnej wiatr to nasz dobry duch, bezwstydnie podwieje sukienkę, zmierzwi kosmyki włosów, porwie szal…I właśnie taki wiatr był z nami na wydmach gdzie razem z Anią Arent Mendyk i naszymi Zakochanymi Gosią i Mariuszem miałyśmy radochę robić sesję ślubną.

O rany,jak nam było z nimi dobrze ! Bo za nim dotarliśmy na wydmy czekał nas 5 kilometrowy spacer,po drodze zatem były chichoty-śmiechoty, rozmowy, opowieści i już wiesz, że nie będzie skrępowania przed obiektywem, że będzie swobodnie, naturalnie, dobrze , bo tak właśnie się ze sobą czujecie.

Pierwszy przystanek las, chwila wytchnienia. Przebijające się słońce przez konary drzew tworzy piękny światłocień, można pobawić się ekspozycją, naświetleniem. Nieopodal zauważamy wejście na mała wydmę otoczoną drzewami – idealne miejsce na sesję ślubną .Nikt nam nie przeszkadza, a wypalone słońcem trawy nadają pięknej ciepłej barwy zdjęciom.Tak jak lubimy.

Potem przejażdżka z miłym Panem meleksem na gapę i po horyzont widzimy już tylko piasek,morze piasku…Resztę zobaczcie sami !

 

sesja ślubna w łebie
sesja ślubna nad morzem enroute
sesja ślubna nad morzem
sesja ślubna nad morzem enroute